Jak działa ta strona
To panel z odczytami na żywo: stan serwerów, ruch w sieci i podstawowe informacje o zabezpieczeniach. Działa jak deska rozdzielcza w samochodzie, czyli kilka wskaźników, na które wystarczy spojrzeć, żeby wiedzieć, czy wszystko jest w porządku.
Dane zbiera Home Assistant, darmowy program znany z automatyki domowej, użyty tu do monitorowania maszyn. Każdy mierzony parametr (np. obciążenie procesora) jest w nim osobną encją. Ta strona łączy się z Home Assistantem po stronie serwera i pobiera aktualne wartości oraz ich historię, dlatego hasło dostępu nigdy nie trafia do przeglądarki odwiedzającego.
Kafelki w nagłówku (AARSiB). Kolorowe kafelki po bokach nagłówka pochodzą z osobnego systemu monitorowania o nazwie AARSiB, który stale pilnuje serwera i hostowanych na nim stron. Po lewej widać stan serwera: obciążenie procesora, kontrolę plików pod kątem podejrzanych zmian („Czysto” lub „ALARM”), dostępność stron WWW, radio oraz ruch odwiedzających i robotów wyszukiwarek z dzisiejszego dnia. Po prawej są zabezpieczenia: liczba adresów zablokowanych na stałe oraz aktywnych blokad fail2ban i IPTables, dzisiejsze incydenty, ostatni atak i czas spokoju od ostatniego zagrożenia. Pasek pod tytułem podsumowuje to w skrócie („Spokojnie” albo „Atak”) i pokazuje, co aktualnie gra w radiu. Szczegóły blokad są na stronie Stan Bezpieczeństwa.
Jak to czytać? Zegary pokazują bieżące obciążenie (wskazówka w prawo to większe wykorzystanie zasobów), a wykresy zmiany z ostatnich 24 godzin, więc widać szczyty i spokojniejsze okresy. Pod każdą wartością jest informacja, kiedy ostatnio się zmieniła, np. „przed chwilą” albo „11 min temu”. Liczby odświeżają się same co kilkanaście sekund, bez przeładowania strony. Gdy Home Assistant chwilowo nie odpowiada, widać ostatnie znane dane.